2018-02-07 @ 00:00

12 gier na nowy rok - The Legend of Zelda: Breath of the Wild

zelda

Nie jestem fanem Zeldy. Grałem w Okarynę na 3DSie i nie powiem, żebym jakoś szczególnie dobrze się z nią bawił. Jednak w Breath of the Wild to jest kompletnie inny, fantastycznie zaprojektowany kawał gry.

Gdy zestawimy ją z Wiedźminem czy innym Asassynem to widać, że ma stosunkowo pusty świat, fabuła jest denna, a dialogi mogłyby nie istnieć. Tylko to nie ma najmniejszego znaczenia, bo przemierzam Hyrule taką ochotą, że absolutnie nie czuję znużenia. Nawet pomimo tych 50h w nogach małego Linka. Żadnych nadmiarowych wskaźników, kropek czy znaków zapytania na mapie. Po prostu niczym nieskrępowana eksploracja i czysta zabawa mechanikami, których jest tu zatrzęsienie. Robię co chcę, tak jak chcę, a za każdą górką i tak potrafi się skryć coś interesującego. Poruszanie się po świecie to jest czysty majstersztyk.

Cieszę się, że nadal robi się takie zabawki jak Switch i muszę przyznać, że jest od wielu miesięcy moją konsolą nr 1. I nie zanosi się, aby cokolwiek miało to w najbliższym czasie zmienić. Znalazłem tu zupełnie inne gry, często specyficzne i często odgrzewane, ale na swój sposób unikatowe. Mario Odyssey, zapowiedziany na maj Donkey Kong czy jakieś jRPG wspaniale uzupełniają growe doznania z innych platform.

zelda2

Dla osoby, która nigdy nie miała żadnej dużej konsoli Nintendo, każdy tytuł jest w sumie nowością. Tyle, że w końcu w nowoczesnej oprawie. I jeszcze jedno. Granie w podróży wreszcie ma sens :)

Mike